Ja

10 rzeczy, których nauczyły mnie seriale

Uwielbiam seriale! Wśród moich ulubionych pozycji znajduje się bezkonkurencyjny „Breaking Bad”, ale również „Gra o Tron”, „The Walking Dead” czy „Californication”.

Wszystkie zapewniły mi długie godziny rozrywki, ale i nauczyły mnie kilku ważnych rzeczy.

1. Warto uczyć się chemii (Breaking bad)

2. Odcinek świetnego serialu może być lepszy niż bardzo dobry film

3. Serialgazm – uczucie towarzyszące sytuacji kiedy z pewnych względów (brak prądu w całym mieście?!) doszło do kumulacji kilku odcinków i czeka cię nie jedna, ale dwie godziny serialowej rozkoszy. To lepsze niż seks – jeśli nie wiecie o czym mówię to albo ja mam kiepski seks, albo wy nie ogladaliście tych seriali.

– Dziś jest już nowy odcinek!
– Oglądamy?
– (Z szaleństwem w oczach) Nie wiem, może lepiej poczekać tydzień, wtedy będziemy mogli obejrzeć dwa naraz! 

4. Świetny serial potrafi wzburzyć tak bardzo, że wstajesz, rzucasz pilotem, idziesz do łóżka i mówisz: Więcej tego nie oglądam! (Breaking Bad, wątek Heisenerg – Hank)

5. Bardzo kuszący jest mężczyzna z kuszą (Walking Dead)

6. Blog Hanka Moody’ego? Czytałabym (Californication)

7. Świetny serial, nawet jeśli powierzchownie traktuje głównie o seksie, potrafi przemycić treści, które poruszają i sprawić, że krytycznie spojrzysz na twój związek (Californication)

Dear Karen,

If you’re reading this it means I actually worked up the courage to mail it, so good for me. You don’t know me very well, but if you get me started I have a tendency to go on and on about how hard the writing is for me. But this, this is the hardest thing I’ve ever had to write.

There’s no easy way to say this so I’ll just say it, I met someone. It was an accident, I wasn’t looking for it, I wasn’t on the make—it was a perfect storm. She said one thing, I said another. Next thing I knew, I wanted to spend the rest of my life in the middle of that conversation. Now there’s this feeling in my gut: She might be the one.

She’s completely nuts, in a way that makes me smile—highly neurotic, a great deal of maintenance required. She is you, Karen. That’s the good news. The bad is that I don’t know how to be with you right now, and that scares the shit out of me. Because if I am not with you right now, I have this feeling we will get lost out there. It’s a big, bad world full of twists and turns, and people have a way of blinking and missing the moment—the moment that could’ve changed everything. I don’t know what’s going on with us, and I can’t tell you why you should waste a leap of faith on the likes of me. But damn you smell good, like home. And you make excellent coffee; that’s got to count for something, right?

Call me.

Unfaithfully Yours,
Hank Moody

Bo czy dostałaś kiedyś taki list?

Tłumaczenie (źródło):

Droga Karen, 

Jeśli to czytasz, to znaczy, że zdobyłem się na odwagę, by to wysłać. To dobrze dla mnie. Nie znasz mnie zbyt dobrze, ale jeśli poznasz lepiej, zrozumiesz, że mam tendencje do ciągłego gadania o tym, jak trudne jest dla mnie pisanie. To jest najtrudniejsza rzecz, jaką pisałem.

Nie ma łatwego sposobu, by to powiedzieć, więc po porostu to powiem: Poznałem kogoś. To był przypadek. Nie szukałem jej. To było jak burza. Ona powiedziała coś, ja jej odpowiedziałem. Zanim się zorientowałem, chciałem, aby ta rozmowa trwała przez resztę mojego życia. Mam to przeczucie, że ona może być tą jedyną.

Jest zupełnie szalona. Sprawia, że mam ochotę się śmiać. Trzeba nad tym popracować. Mówię o tobie, Karen. To jest ta dobra wiadomość. Zła jest taka, że nie wiem, co robić, by z tobą być. To mnie przeraża. Gdy nie jestem z tobą, to mam przeczucie, że się zagubimy. Ten świat jest wielki, pełen zakrętów i zmian. Ludzie mrugają i wtedy przegapiają tę chwilę, chwilę, która mogła zmienić ich całe życie. 
Nie wiem, co jest między nami. Nie wiem, dlaczego miałabyś marnować na mnie swój czas. Wiem, że cudownie pachniesz. Pachniesz domem. Robisz świetną kawę. To się liczy, prawda?

Zadzwoń do mnie.

Twój Hank Moody.

8. Zauważyłam jak mało spójna w kwestii kolorystyki ubioru jestem (Marie, Breaking bad)

9. Nigdy nie sądziłam, że całkowicie pochłonie mnie historia ze smokami i innymi elementami fantastycznymi w tle (Gra o Tron)

10. A tak poza tym to naaaa-na-nananaaa-na-nananaaa-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum-pum! (Gra o Tron, soundtrack)

You Might Also Like

  • Lista rzeczy wpojonych przez seriale nie ma dla mnie końca :)

  • Pingback: 5 rzeczy, których nauczyły mnie seriale część 2 |()

  • Czekam na kontynuacje

  • Pingback: Wielkie dzięki, administratorze fanpage’a „Żywych Trupów”! | Gburrek()

  • G,

    Ja ostatnio w ogóle nie oglądam filmów, tylko seriale :) I właśnie jestem po czwartym sezonie Breaking Bad :)

    • Kocham BB! Relacja Walter – Jesse – pięknie to twórcy serialu przedstawili, mnóstwo szczegółów, dialogów, które trzeba uważnie wychwytywać, żeby złapać sens całości. Pewnie za jakiś czas znowu zasiądę do oglądania, od początku. Dziękuję za komentarz, a w razie pytań wiesz co robić – You better call Sall :D

      • G.

        Strasznie mnie przygnębiło zakończenie 4. sezonu, bo okazało się, że Walter stał się naprawdę Bad ;) a relacja Walter – Jessie – rewelacja. Takie stare małżeństwo: kłócą się, oskarżają, ale jak przychodzi co do czego, to dbają o siebie nawzajem.