Korpomama Mama

Ile schudłaś? Tych 4 rzeczy nie mów kobiecie przynajmniej kilka miesięcy po ciąży

Nigdy nie koncentrowałam się na mojej wadze. Miałam to szczęście, że nawet jeśli przytyłam kilka kilogramów, szybko udawało mi się je zrzucić. W ciąży przytyłam jednak czternaście kilogramów i duża część z nich ze mną została. Teraz co jakiś czas słyszę pytanie: ile schudłaś. Ekhm, ludzie, co z wami.

4 rzeczy, których nie należy mówić kobiecie przynajmniej przez kilka miesięcy po porodzie

1. Media

Jakiś czas temu internet obiegło zdjęcie Caroline Berg Eriksen zrobione, jak twierdzi Eriksen, 4 dni po porodzie. Serwis publikujący artykuł nazywa się babol, autor tekstu – Koń. Powinno mi to było dać do myślenia już wtedy. Zamiast tego, uwierzyłam, że może ja również powinnam tak wyglądać po wyjściu ze szpitala. Temat wpływu mediów na nasze postrzeganie piękna jest powszechnie poruszany i wydawałoby się, że dobrze rozumiemy potrzebę patrzenia na to, co w czasopismach czy telewizji, z dystansem. Skąd więc tyle sfrustrowanych pociążowym fizis kobiet?

Nie poddawaj się presji!

Chociaż mój aktualny wygląd odbiega od ideału, czuję się piękna i wcale nie dlatego, że jestem dumna z bycia mamą, choć jestem. Zwyczajnie, uważam, że w danej sytuacji, na tym etapie wyglądam odpowiednio dobrze i wiem, że we właściwym dla mnie czasie dojdę do formy. Ty również.

Bycie żoną znanego piłkarza zobowiązuje. Ale ja przecież nie mam męża, tym bardziej piłkarza!

2. Porównywanie

Dokładnie tak, we właściwym dla mnie czasie wrócę do zadowalającej mnie sylwetki. Nie po 4 dniach jak piękna Caroline. Ani po miesiącu czy trzech jak aktorka z twojego ulubionego serialu.

3. Beze mnie o mnie

Kiedy spytana przez znajomego dlaczego nie nakładam sobie dania na talerz, usłyszałam komentarz mojego partnera „bo jest na diecie”, spojrzałam na niego z niedowierzaniem i choćbym wtedy nie była głodna, nałożyłabym podwójną porcję. Nie pozwólcie na takie komentarze. Twoja dieta, twoja sprawa, a na podobne sytuacje radzę trzymać w lodówce bitą śmietanę w sprayu by móc wycisnąć ją sobie bezpośrednio do ust na oczach komentatora – żartownisia.

4. Kontrola. Ile już schudłaś?

Na koniec, dziękuję za troskę wszystkim żywo zaciekawionym moimi postępami w powrocie do formy. Sugeruję jednak zastąpienie pytaniem jak się czujesz wasze bezpośrednie jak ci idzie odchudzanie. Regularne pytania o to ile razy w tym tygodniu ćwiczyłam będą OK dopiero jeśli sama was poproszę o taką formę motywacji. Wtedy możecie mnie nawet straszyć, że jeszcze jeden opuszczony trening i przyśni mi się Mel Bi wyrywająca mi pączka z ust. A ja przecież tak lubię pączki!

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like

  • G.

    Ja miałam to szczęście, że w ciąży przytyłam w sumie niewiele, bo 10 kg, i całość zniknęła sama, bez jakiegokolwiek wysiłku z mojej strony, po kilku tygodniach. Możliwe, że przez karmienie. Bo kiedy karmiłam, potrafiłam zjeść dwa razy więcej niż w ciąży, a waga i tak leciała w dół.

    • No to super, 14 kg to też nie tak dużo, ale to karmienie…czuję, że to może być klucz do sukcesu, którego mi brakuje!
      Pozdrawiam :)

      • G.

        Teraz, gdy skończyłam karmić i jem tyle, co do tej pory, z niepokojem zauważam, że waga leci ostro w górę ;) Muszę chyba nieco przyhamować z jedzeniem ;)

  • Jeśli chodzi o karmienie piersią – moje własne doświadczenie zgadza się z doświadczeniem Zuzanny, ale wiem, że nie u wszystkich karmiących mam widać takie świetne efekty.

    Jakieś pięć, sześć dni po porodach wyglądałam tak, jak ta pani (dobra, nie jestem taka wysportowana). I co z tego? Żadnego w tym mojego udziału nie było, co to za powód do chwalenia się? Każdy człowiek ma swój rytm, ale niestety rytm głupoty ostatnio chyba jakiś szybszy się zrobił. Pozdrawiam, siedem nie siedemdziesiąt

    • Faktycznie, znam przypadki gdzie karmienie piersią nie przyczyniło się znacząco do chudnięcia, ale właściwie to nie zastanawiam się już nad tym skoro i tak karmić nie będę. Musze poradzić sobie bez tego! Siedem plus 3, które chciałam zrzucić przed ciążą daje strzał w dziesiątkę. Uda się, tylko może zajmie trochę więcej czasu niż kiedyś. Dziękuję za komentarz.

  • marczynskaz

    A ja polecam na schudnięcie prostą rzecz – karmienie piersią. Na samym karmieniu schudłam 20 kg. 3 mniej niz przed ciaza. I to jest fakt – to darmowe spalanie od 400-800 kcal dziennie. tak czy siak – kazdy chudnie w swoim tempie i nie ma co się przejmować. pozdrowienia!

    Zuzanna z zuzanna-bloguje.blogspot.com

  • Święte słowa. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś:)

  • a.

    fajnie piszesz!