Beskidy z niemowlakiem Podróż

Z niemowlakiem w góry. Beskidy (dużo zdjęć)

Jeśli nie wiesz gdzie wybrać się z niemowlakiem na wakacje mam dla Ciebie propozycję. Kilka dni zajęły nam poszukiwania regionu i noclegu dostosowanego do goszczenia najmłodszych (nasz syn ma 4 miesiące). Chciałabym ułatwić innym rodzicom planowanie i przygotowałam konkretne wskazówki, które pokażą jak atrakcyjnie spędzić czas z maluchem w górach, gdzie spać, gdzie jeść, gdzie spacerować i cieszyć się pięknymi widokami.

Beskidy z niemowlakiemBeskidy z niemowlakiemBeskidy z niemowlakiem

Gdzie w Beskidy

Gdzie w góry?

Nasz plan można zaprezentować w formie czteropunktowej pigułki:

  • Szczyrk
  • Wisła
  • Ustroń
  • Trójstyk: Hrcava, Cierne, Istebna

Beskidy z niemowlakiem

Kiedy

Kiedy się wybrać?

Kwestia indywidualna. My lubimy podróżować poza sezonem: ciszej, spokojniej. W listopadzie tego roku tak właśnie było, a temperatura wskazywała 18 stopni C i było słonecznie – mieliśmy szczęście!  Zwykle wybieramy maj, czerwiec, wrzesień, październik.

Nocleg w Beskidach

Górska Legenda

http://www.gorskalegenda.pl/

Tym razem postawiliśmy na wygodę. Apartamenty w Górskiej Legendzie w Szczyrku nam ją zapewniły. Właścicielami jest młoda, sympatyczna i kontaktowa para (rodzice 4-latki), która zadbała o każdy, najmniejszy szczegół czyniąc Górską Legendę przyjazną dzieciom: miejsce na wózek, ochraniacze na rogach stołów, możliwość wypożyczenia łóżeczka, wanienka, kubeczki, plastikowe sztućce dla maluchów, możliwość wynajęcia opiekunki, zorganizowane animacje dla dzieci, podczas których rodzice mogą na przykład skorzystać z wizyty w saunie.

Sugestia: nie zamawiajcie apartamentu poprzez serwis www.booking.com. Wcale nie wyszło taniej. W przeciwieństwie do klientów bookujących bezpośrednio, w cenie naszego pobytu nie mieliśmy wizyty w saunie (gdybyśmy chcieli z niej skorzystać, musielibyśmy uiścić dodatkową opłatę).

Kuchnia: Jako, że mieliśmy własny aneks kuchenny do dyspozycji, tylko raz wykupiliśmy śniadanie – było bardzo dobre i, co również ważne, skonsumowane w przyjemnej atmosferze (uprzejma obsługa) i ładnym otoczeniu. Do ogólnej kuchni zaglądaliśmy też przy okazji organizowanych od czasu do czasu wieczornych spotkań gości i gospodarzy np. spotkanie przy grzanym winie, zaproszenie na pyszną szarlotkę i popularną wśród gości kawę z imbirem, kardamonem, cynamonem i goździkami.

hotel górska legenda hotel górska legendahotel górska legendahotel górska legendahotel górska legenda1-DSC003691-DSC003781-DSC003801-DSC003821-DSC004101-DSC004531-DSC004581-DSC010841-DSC00495-0031-DSC005101-DSC005041-DSC005121-DSC005561-DSC005971-DSC006671-DSC01110


Dzień 1

Szczyrk

Przełęcz Karkoszczonka

W listopadzie Szczyrk był opustoszały, ale to akurat nas nie interesowało bo stawialiśmy na kontakt z naturą i piesze wycieczki. Nasza propozycja na wyprawę z maluszkiem w nosidełku to trasa do Chaty Wuja Toma: wielka, góralska chata, lokal i noclegownia na Przełęczy Karkoszczonka, 736 m. n.p.m.. Ona również była opustoszała, odpoczęliśmy więc chwilę przy drewnianej ławie, wspięliśmy się jeszcze trochę żółtą trasą, żeby móc lepiej obejrzeć górski krajobraz i wróciliśmy do siebie.

1-DSC00601 1-DSC006071-DSC00608 1-DSC006141-DSC006181-DSC006221-DSC006231-DSC00626 1-DSC006301-DSC00635

Tu nie jedz

Nie polecamy Maciejówki – bardzo zachęcająco wyglądającej karczmy w centrum Szczyrku. Spotkał nas gastronomiczny i estetyczny zawód. Szukaliśmy polskiej, biesiadnej kuchni, a trafiliśmy na lokal bez duszy z nieciekawym menu. A trzeba było zajrzeć na gastronautów!



Dzień 2

Wisła

Miasto, w którym Adam Małysz wyskakuje nawet z lodówki. Widać, że sportowiec wiele zrobił dla rozwoju Wisły, liczyliśmy na małą mieścinkę, a tymczasem sporo się tu dzieje.

Skocznia Adama Małysza

1-DSC008751-DSC00878

Przejażdżka kolejką linową

(ależ się bałam!)

Górale (i Góralki) to fajni ludzie, a jacy wyluzowani!

Wsiadamy na krzesełka.

– Przepraszam, może jakieś wskazówki jak wsiąść z małym dzieckiem?

– Nie

W sumie to po co komplikować.

1-DSC00892

 

Zamiast zjazdu powrotnego kolejką, wspinamy się!

Żółtą trasą idziemy przez las i wśród polan i wzgórz, a widoki jakie napotykamy zapierają dech w piersiach! Trasa dużo fajniejsza niż ta z poprzedniego dnia, ze Szczyrku. To trzeba zobaczyć, zwłaszcza w tak piękną, słoneczną pogodę, aż chce się żyć! Ciekawie jest obserwować jak wyglądają zabudowania usytuowane na wzgórzach i wyobrazić sobie jakby to było zamieszkać tu samemu, czuć codziennie to świeże powietrze i przemierzać szlaki w górę i w dół każdego dnia. Mijamy też zwierzęta, owce, krowy wypasane przez sympatycznego staruszka. Cała ta krajoznawcza wyprawa jest interesującym i sielskim przeżyciem.

 1-DSC008981-DSC009021-DSC009121-DSC009331-DSC009411-DSC009501-DSC009571-DSC00966

Gdzie zjeść

Restauracja Malinówka (po kuchennej rewolucji Magdy Gessler)

http://www.malinowka.wisla.pl/

Pyszny, świeży pstrąg, niestety dla mnie nie starczyło pierogów!

1-DSC01502 1-DSC015151-DSC01521


Dzień 3

Ustroń

Leśny Park Niespodzianek

http://www.lesnypark.pl/

Można tu obserwować zwierzęta praktycznie w naturalnych warunkach. Są tu m.in. muflony i daniele, które to można karmić z ręki, jelenie, sarny, kozy.

1-DSC01128 1-DSC011611-DSC011661-DSC011721-DSC011741-DSC013491-DSC013481-DSC013441-DSC013281-DSC013101-DSC011301-DSC01134

Wózek czy nosidełko

Wzięliśmy i to i to. Wózek się nie przydał. Po pierwsze, K. strasznie w nim marudził. Po drugie, wejść z nim pod górę to jedno, ale zejść po nierównościach kiedy jego ciężar ciągnie w dół to już zupełnie inna historia (przypis dla zatrwożonych: w wózku na zdjęciach poniżej nie ma dziecka).

1-DSC01290-0011-DSC01298-001

Sokolarnia i Sowiarnia

O wyznaczonych porach wykwalifikowani sokolnicy prezentują ptaki drapieżne i sowy podczas lotów. O 14:00 zaczęło się prawdziwe ptasie show. Młody mężczyzna który je prowadził niezwykle interesująco opowiadał i pokazywał co potrafią jego podopieczni. Zwracał się do nich pieszczotliwie i namawiał na zaprezentowanie swoich umiejętności publiczności. Ptaki przelatywały wprost nad naszymi głowami, a ja co chwilę schylałam się przestraszona, ale podekscytowana. Oczywiście, wszystkie okazy zostały wyhodowane już tu na miejscu więc nie są to drapieżniki, które porywają małe dzieci z trybun ;-)

1-DSC011811-DSC012081-DSC012101-DSC011851-DSC01196-001

W parku znajduje się również aleja bajkowa z ruchomymi postaciami z bajek. Można włączyć głos i posłuchać jak narrator snuje opowieść. Jest tu też ciekawy plac zabaw, ale na to nasz bobas jest jeszcze za mały.


Dzień 4

Trójstyk: Hrcava, Cierne, Istebna

http://www.trojstyk.pl/

Tu zbiegają się trzy granice: Polski, Czech i Słowacji. Wybraliśmy się na ponad godzinną wyprawę poprzez Czeską Hrcavę, zawracając na koniec do Jaworzynki. Po drodze mijaliśmy innych  amatorów górskich szlaków, za każdym razem pozdrawiając się wzajemnie. Mnie, osobę nie mającą doświadczenia w tego typu wycieczkach, ta atmosfera życzliwości bardzo ujęła. Bez problemu uzyskaliśmy pomoc w określeniu trasy i informacje na temat jej trudności gdy nie byliśmy pewni czy na danym szlaku podróż z maluchem w nosidełku będzie bezpieczna. Po czeskiej stronie natomiast, mimo, że tak blisko granicy, fajnie było poczuć, że jednak nie jesteśmy już u siebie, zobaczyć obcojęzyczne znaki drogowe, tamtejsze podwórza i pomyśleć, że nasz niemowlak zwiedza właśnie po raz pierwszy krainę knedliczków.

1-DSC014111-DSC014101-DSC014141-DSC014291-DSC014311-DSC014321-DSC014361-DSC014461-DSC014441-DSC01451 1-DSC014501-DSC014561-DSC01430-001

You Might Also Like

  • My w tym roku ruszamy za granicę i planujemy trzy wyjazdy – Czechy, austriackie Alpy i Sardynia. W zeszłym roku (ze względu na malucha) woleliśmy zostać w Polsce, ale teraz już nie odpuścimy ;)

    • Super, my myślimy o Włoszech, ale póki co bardzo luźno. Zobaczymy, a waszą relację chętnie przeczytam.

  • Trafiłam do Ciebie przez przypadek. Po przejrzeniu kilku wpisów mówię sobie: „kurcze, mamy ze sobą dużo wspólnego”. Kiedy trafiłam na ten wpis uśmiałam się równo. Nie dość, że mamy maluszki w podobnym wieku to jeszcze wakacje spędzałyśmy praktycznie w tych samych miejscach :))) Dla mnie też nie starczyło pierogów, ale za to zupa rybna… mmm pychota!

    Zapraszam na Beskidy naszymi oczami:) http://raczkujacwswiat.pl/podroze/wpis/item/49-pierwsze-wakacje-we-trojke-beskid-slaski.html

    Pozdrawiam !

    • Skoro tak to już patrzę o czym piszesz, może znajdę kilka inspiracji na ten rok! Pozdrawiam

  • Pingback: Pomysł na wakacje życia. Bałkany samochodem. Wprowadzenie | Gburrek()

  • babcia

    piękne zdjęcia, piękne widoki ale nic nie jest w stanie pokonać mojego wnusia

  • Pingback: Wielka miłość nie wybiera | Gburek()