Dieta

Dieta uderzeniowa, tydzień pierwszy. MENU na cały dzień. Warzywa na parze

Dieta uderzeniiowa Naturhouse

Dieta uderzeniowa. Zalecenia na pierwszy tydzień.

Jem co 3-4 godziny. Kładę się spać około 1:00. Pierwszy posiłek wypada około 8:00, a ostatni około 20:00.

MENU. Dieta uderzeniowa

Śniadanie 8:00

  • Szklanka zielonej herbaty lub kawa z mlekiem odtłuszczonym 1,5% tł. (Ja pijam kawę 150 ml więc pani dietetyk powiedziała, że mogę pić dwie takie dawki dziennie).
  • 2 kromki razowe z odtłuszczonym twarogiem, chudym serkiem, szynką gotowaną lub filetem z indyka + warzywa

Dieta Naturhouse kanapka

Drugie śniadanie 11:00

Jogurt z suplementem Fibroki granulki + owoc (miseczka czereśni, 3 śliwki, kubek truskawek, 2 mandarynki, jabłko, brzoskwinia, 2 plastry melona/arbuza/ananasa, pomarańcza, gruszka, grejpfrut).

Dieta Naturhouse Fibroki Dieta Naturhouse Fibroki

Obiad 14:00

Warzywa gotowane na parze i do tego chuda ryba (200 g) lub mięso białe lub owoce morza.

Dieta Naturhouse Warzywa

Podwieczorek 17:00

To, co na drugie śniadanie

Kolacja 20:00

Kilka opcji:

  • Połowa tego, co na obiad, albo
  • Jajka na twardo, omlet, jajecznica (dopuszczalna norma: cztery jaja na tydzień)

 Suplementy

  • Fibroki granulki: dodawane do jogurtu na drugie śniadanie i podwieczorek
  • Drenanat Opuntia: 2 kapsułki przed śniadaniem, obiadem i kolacją.

Wszystko zapisuję w harmonogramie żywienia

harmonogram żywienia naturhouseharmonogram żywienia segregator naturhouse

W kolejnej części opiszę listę produktów, które pani dietetyk wskazała mi jako dozwolone, ograniczone i zabronione w sposób jeszcze bardziej szczegółowy.

 

You Might Also Like

  • Marlena

    Jestes wciaz na diecie ?
    prosze o kontakt:)

  • Ostatnio postanowiłam sobie, że TEN słoik Nutelli będzie moim ostatnim.

    ….

    I zjadłam dziś trzy ptasie mleczka.

    Ech, życie ;)

    Powodzenia życzę, bardzo, bardzo mocno!

    • Pikfe, dzięki. Pisałaś kiedyś w komentarzu, że szczupła kobieta z Ciebie więc nie widzę problemu. Też bym jadła :-)

      • No wiesz, jestem szczupła, bo mało jadam ;) Kiedyś, przed dziećmi, dwa posiłki (ale spore) dziennie. Rano śniadanie, koło szesnastej obiad. I potem już nic. Z dziećmi to się właściwie nie liczy, bo a) w sumie dwa lata byłam na diecie bezlaktozowej b)karmiłam dużo, więc jadłam gigantyczne ilości, ciągle byłam głodna i chudłam.

        A teraz? Lata już nie te, Potwory muszą jeść częściej niż dwa razy dziennie, więc tak powoli obserwuję przyrosty. I muszę jednak przestać, ale cholera, trudno bez słodyczy. No i bieganie. Aaaagrh.

        • Ostatni posiłek o 16:00, nie do wyobrażenia dla mnie! Najprzyjemniej je się po 22:00!

  • Nigdy nie potrafiłam konsekwentnie wprowadzić takiej diety do swojego życia codziennego ;) może faktycznie kontrola z zewnątrz to klucz do sukcesu? trzymam kciuki i powodzenia!

    • Na to liczę. Ja też próbowałam i nigdy mi nie wychodziło. Uwielbiam jeść, mogłabym to robić prawie non stop. Oczywiście najchętniej mało zdrowe rzeczy. Dzięki!