Dom

Niezależny doradca kredytowy. Darmowa pomoc przy kupnie domu

niezależny doradca finansowy

To NIE jest tekst sponsorowany. Chociaż będzie w nim dużo zachwalania. Bo dobry, niezależny doradca kredytowy nic nie kosztuje, a dużo pomaga.  Nie wahaj się skorzystać z jego usług przy kupnie nieruchomości.

Czym zajmie się niezależny doradca kredytowy?

Jednym słowem, co będziesz mieć z głowy ty? Papierologii mało nie jest więc, zaufaj mi kiedy mówię, dobrze zrobisz prosząc go pomoc. Ja czułam się zmęczona już samym podpisywaniem wszystkich papierów, które doradca musiał zgromadzić, kontrolować i zawozić do placówek banku (wniosek składamy najczęściej do kilku banków, a każdy z nich będzie miał inne formularze). Dziękuję, postoję. Prędzej trafiłabym do psychiatrycznego zakładu zamkniętego niż ogarnęłabym to wszystko sama. To znaczy, ogarnęłabym gdybym musiała. Na szczęście, dzięki opcji współpracy z doradcą nie musiałam.

Do zakresu obowiązków doradcy należało będzie

  • Pomoc  w ocenie naszej zdolności kredytowej
  • Pomoc w wyborze banku z najkorzystniejszymi warunkami kredytowymi
  • Negocjacja jak najlepszych warunków kredytu
  • Pomoc w wypełnieniu formalności

Ile to kosztuje

Nic nie kosztuje. Lub, jak pisze Marcin Iwuć z bloga Finanse bardzo osobiste, pozornie nic nie kosztuje. Zdarza się bowiem, że doradcy, zwłaszcza temu pracującemu dla konkretnego banku bliżej jest do szarlatana nastawionego na sprzedaż  niż do profesjonalisty rzetelnie starającego się pomóc swojemu klientowi. Zaletą doradcy niezależnego jest brak związania z jednym bankiem. Jest obiektywny. Jego porady są darmowe, niezobowiązujące, a swoje wynagrodzenie otrzyma od banku, z którym jego klient podpisze umowę. My nie płacimy nic.

Nasze doświadczenia

Przyznam zupełnie szczerze, że trafił nam się skarb. Przypadkiem trafiliśmy na Tru Finanse na jednych z targów mieszkaniowych. Już wtedy panowie Piotr i Iwo zrobili na nas dobre wrażenie. Byli konkretni, komunikatywni, a po targach wysłali nam wszystkie informacje, o jakie prosiliśmy (przedstawiciele innych stoisk byli dużo mniej zaangażowani). Kiedy nasz roczniak dawał czadu nie pozwalając nam na spokojną dyskusję, Iwo po prostu wziął go na kolana i zajął tak, że mogliśmy dokończyć spotkanie. Dlatego, gdy w końcu znaleźliśmy wymarzoną nieruchomość, zadzwoniliśmy do Tru. O współpracy z Iwo mogę powiedzieć: Świetny kontakt, elastyczność i profesjonalizm. Wiele razy przyjeżdżał do nas do pracy, albo do mieszkania. Po podpis. Bo trzeba było działać szybko. O różnych porach. Cierpliwie wyjaśnił każdą wątpliwość. W każdej sytuacji starał się wywalczyć opcję korzystną dla nas. Na przykład wtedy, gdy banki z dnia na dzień zaczęły podnosić marże w związku z informacją o podatku ustalonym przez nowy rząd (pisałam o tym w tekście Ten dom będzie nasz na bank, chyba, że bank zechce inaczej. Zmiany w warunkach kredytów). Dzwonił, kontrolował sytuację, gromadził informacje. Był z nami również przy podpisaniu umowy notarialnej trzymając rękę na pulsie do końca. I, tak zupełnie po ludzku, to po prostu fajny facet jest. Nie trudno było się polubić.

Nadal nie wiesz czy skorzystać z pomocy doradcy? Niemożliwe. Na koniec, podsumowująca infografika. Aż nie chce się wierzyć, że to wszystko już za nami. Ulga jak jasna cholera.

 

You Might Also Like