Dom

Ja już nie chcę mieszkać na wsi! Oto dlaczego

nie chce mieszkac na wsi

Ja już nie chcę mieszkać na wsi!- zawyłam kiedy w końcu, po dwóch i pół godziny od wyjścia z pracy wbiegłam przemoknięta do naszego nowego domu.

Co to za tunel

To był trzeci raz kiedy miałam pokonać trasę z biura do naszego podstołecznego zadupia. Tor 1, przewoźnik taki i taki, nie można się pomylić.

– Pociąg bla bla przyjedzie z opóźnieniem dziesięć minut. Opóźnienie może ulec zmianie.

Zaczęło się – pomyślałam poirytowana czując jak śnieg z deszczem zaczyna coraz mocniej padać mi na głowę.

W końcu jest i on. Jedzie. Ogór. Zielony pociąg Kolei Mazowieckich. Wsiadam.

– O, są wolne miejsca! – ucieszyłam się z wygodnego i ciepłego fotela. Jeszcze wtedy rzucający się w oczy nadmiar wolnych miejsc nie dał mi do myślenia. Byłam zmarznięta, zmęczona i wychodziłam z założenia, że jak siedzę to siedzę, na c&#j drążyć.

– O, dziwne, tunel? Ostatnio chyba nie było tunelu – przeszło mi przez myśl.

Przystanek

Nazwa pierwszego przystanku się zgadzała, ale minęło pięć minut, dziesięć.

– Dlaczego nie ruszamy? Dlaczego tu nikogo nie ma? – zaczęłam jednak drążyć. Ostatecznie przeszłam się po przedziałach i dowiedziałam się, że pociąg pojedzie, ale w inną stronę. Musiałam wysiąść i odnaleźć moją stację PKP Okęcie.

I tu zaczęły się schody. Bo chociaż teoretycznie byłam przecież na stacji kolejowej Okęcia to moje PKP Okęcie dla ubogich to był odrębny twór i ten twór znajdował się daleko. I nikt nie wiedział gdzie. Nawet moja aplikacja w telefonie. Przepadło.

Autobus

Po jakimś czasie ustaliłam, że kursuje tam autobus. Kierowca poszukiwanej przeze mnie stacji nie kojarzył (mimo, iż trasa jego pojazdu przebiegała przez przystanek autobusowy PKP Okęcie). Zerknął do notatek, zmarszczył brwi i wspomniał coś o ludziach, którzy tu niedaleko schodzą w podziemia więc być moooże idą na pociąg, o który mi chodzi. Wysiadłam więc szukać sekretnego przejścia. Znalazłam jedynie krzaki, kałuże i brak oświetlenia. Popłakałam, poprzeklinałam i z myślą, że na pewno zaraz ktoś mnie tu napadnie postanowiłam zamiast dołem, pójść górą przez wiadukt, poszukać stacji z lotu ptaka.

Tu obejrzysz zdjęcie okolicy przystanku znalezione w sieci

PKP

Była tam. Cała zafajdana, ciemna i w remontowej blasze. Miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc. Stacja PKP Okęcie. Telefon mi się rozładował. But rozkleił. Pół godziny czekałam na pociąg nerwowo rozglądając się na boki, ale w końcu dotarłam do mojej miejscowości.

– Teraz byle tylko trafić do domu bez przygód – pomyślałam – a nie jak ostatnio, kiedy zatrzasnęłam się na terenie prywatnym i nie mogłam wyleźć. To tylko  dowód na to, że nie należy bezgranicznie ufać nawigacji w komórce. Poprowadziła mnie przez dróżkę przecinającą zielony skwer na osiedlu strzeżonym. Pierwsza brama była otwarta. Przespacerowałam sobie przez nią. I zamknęłam. Kilka kroków dalej pojawiła się druga brama. Zatrzaśnięta.

Hello from the other side.

Po dziesięciu minutach ktoś mnie wyswobodził.

Wsi spokojna, wsi wesoła!
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć zaraz wszytki?

Człowiek z tej pieczy uczciwie
Bez wszelakiej lichwy żywie,
Pobożne jego staranie
I bezpieczne nabywanie.

Jan Kochanowski

On tak serio?

 

 

 

You Might Also Like

  • Też mnie wkurza ta zamknięta brama. Nie raz naiwna postanowiłam tamtędy przejść i musiałam się wracać. Iwiczna jednak ma swój urok, zobaczysz!

    • Wiem, dlatego chcieliśmy tam kupić dom, bo okolica jest urocza. Muszę znaleźć jednak jakieś lepsze skróty :D

  • Od czego masz Pani Kochana prawo jazdy :P??

    • Akumulator padł, trzeba wymienić :( Jak tylko to ogarnę, będę ćwiczyła od nowa!