Bałkany samochodem we dwoje

Bałkany samochodem 10. Wulkany błotne w Rumunii. Berca

wulkany błotne w buzau

Po długiej przerwie, kontynuacja naszej wrześniowej podróży samochodowej po Bałkanach. Przypominam, że był już Budapeszt, Serbia i Bułgaria, a opis przystanków znajdziecie w kategorii Lifestyle/Podróż/Bałkany samochodem we dwoje. Teraz jesteśmy w Rumunii.

A2 przez most w Fetesti

Po nieudanym, ale szczęśliwie bardzo krótkim pobycie w Eforie Nord wyruszyliśmy w stronę rumuńskiego Buzau. Wulkany błotne w Rumunii (vulcanii norioiosi) wypatrzyliśmy w przewodniku. Uparliśmy się, że musimy zobaczyć ten fenomen natury i bardzo dobrze bo zdecydowanie było warto. Był wrzesień, ale termometr pokazywał trzydzieści jeden stopni. Autostradą A2 jechało nam się gładko i dziwiliśmy się dlaczego w sieci natrafiliśmy na tyle niepochlebnych opinii o okropnych, bułgarskich i rumuńskich drogach z dziurami uniemożliwiającymi spokojną jazdę. W miejscowości Fetesti musieliśmy zapłacić trzy Euro za możliwość skorzystania z mostu. Mogło być dziesięć, gdybyśmy skorzystali z rady rumuńskiego liska chytruska, który zaczepił nas przy bankomacie oferując pomoc w sprawnym przejeździe przez most za dziesiątaka właśnie.

2570 km za nami.

Buzau. Ciemna noc i dziecięcy gang 

Żeby dojechać na miejsce noclegowe w Buzau musieliśmy ciemną nocą przedzierać się wąskimi, górskimi ścieżkami. Nagle z krzaków wyskoczyła nam przed maskę grupa rumuńskich dzieci. D. automatycznie zwolnił, a wtedy maluchy oblepiły swoimi ciałami cały samochód zmuszając nas do zatrzymania się. Mimo moich próśb, mój roztropny towarzysz podróży postanowił uchylić okno. W końcu to tylko dzieci, co może się stać. Czułam, że będą z tego kłopoty. Przez szparę w oknie w sekundę i z impetem wdarła się do nas fala machających rąk prosząc o drobne. Nadal nie mamy pewności czy to ich sprawka, ale od tamtego wydarzenia nie mogliśmy doszukać się naszej skórzanej kurtki. Przepadło.

Berca. Wulkany błotne w Rumunii/ Vulcani Noiorosi

W miejscowości Berca koło Buzau znajdują się wuklany błotne. Zostały stworzone przez gazy wydobywające się z głębokości. Gazy wypychają na powierzchnię błoto i słona wodę. Błoto wysycha i tworzy stożek przypominający wulkan. „Lawa” jest zimna. Dzień przed naszą wizytą padało i trochę się ślizgaliśmy, ale warto było wpaść i zobaczyć ten księżycowy krajobraz.

Nocleg: Pensiunea Vulcanii Noroiosi

1-IMG_44351-IMG_43411-IMG_4377  1-IMG_4310 (2) 1-IMG_4308 (2)1-IMG_42561-IMG_4254 (2)1-IMG_42421-IMG_4229 1-IMG_4273 (2)      1-IMG_4214

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like