Uroda

Fryzjer w Warszawie. Metamorfoza, z długich na krótkie

przed i po hair a porter krotkie wlosy

Niedawno pisałam o tym, że czeka mnie wizyta u fryzjera. Nie taka znowu zwykła bo odkładana przez dziesięć lat ze względu na traumatyczne przeżycia w zakładzie u pani fryzjerki łódzkiej pazurkowej. Pisałam o tym w tekście Po dziesięciu latach idę do fryzjera i boję się kilku rzeczy. No, ale poszłam. Jak wyszło?

Fryzjer. Klątwa zdjęta.

Ja wiedziałam, że tak będzie, on miał tylko trzy pazurki. Zacznijmy od tego, że gorzej być nie mogło więc pójść nie mogło źle, a jednak w drodze do Pana Leszka, którego poleciła mi jedna z koleżanek z pracy czułam delikatny ścisk żołądka. Całą wyprawę przeżywałam na kilka dni wstecz i przekraczając próg Hair a Porter przy Belwederskiej miałam nogi jak z waty. Wiedziałam, że włosy będą musiały zostać znacznie skrócone i obawiałam się, że z nowym wizerunkiem będę czuła się fatalnie dlatego od samego początku hamowałam fryzjera. Pan Leszek sugerował, żeby mocniej podciąć boki i tył twierdząc, że będzie mi dobrze z odsłoniętą buzią, a moja twarz jest bardzo dobra do krótkich włosów. Ja z kolei odpowiadałam tak, jakbym miała mieć amputowaną nogę: proszę uratować ile się da, czy to będzie konieczne?! I chociaż zdecydowana byłam też na zmianę koloru, tutaj też poprosiłam jedynie o delikatne refleksy. Z naciskiem na delikatne, oczywiście.

Moja opinia

Salon znajduje się przy ulicy Belwederskiej w Warszawie (przystanek Spacerowa). Ceny znajdziecie wchodząc na jego stronę internetową. Fryzjer, u którego byłam ma na imię Leszek. Naturalny, potrafiący doradzić, ale przede wszystkim profesjonalny i słuchający klienta, co jest ważne, bo chyba każdy z nas trafił w swoim życiu na fryzjera, dla którego obcięcie końcówek to skrócenie włosów o dwadzieścia centymetrów. Jestem zadowolona i zachęcona do powrotu.

Fryzurę oceniam dobrze (to zdecydowanie kierunek, w którym chcę podążać), ale jeszcze bez szału. Szczerze napiszę, że już wychodząc z Hair a Porter czułam niedosyt, że nie zdecydowałam się na bardziej odważne rozwiązanie jeśli chodzi o długość. Zmiana koloru okazała się też na tyle subtelna, że kilka osób widząc mnie nazajutrz skomentowało: fryzura świetna, ale na kolor się jednak nie zdecydowałaś? Wkurzające ;-) Z drugiej strony, być może drastyczna zmiana za pierwszym razem mogłaby mnie przerazić, a aktualny niedosyt podkręca jedynie chęć na kolejną wizytę i większe zmiany. Tym razem będę wiedziała czego chcę i że mogę zaufać fryzjerowi. Zgodnie z jego podpowiedzią, teraz zapuszczam grzywkę i przy kolejnej okazji zrobimy mnie na Magdę Mołek ;-) A czy szkoda mi długich włosów? W ogóle.

fryzura Magda Molek fryzjerhair a porter fryzjer hair a porter farbowanie fryzjer Leszekhair a porter fryzjer krótkie włosyPolecam Hair a Porter fryzjerhair a porter fryzjer

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply
    Natala
    Listopad 22 at 7:35 pm

    Bardzo fajna fryzurka :) Idealnie dobrana do Ciebie :) Zmiana na wielki plus :) Pozdrawiam

  • Reply
    Ania
    Listopad 18 at 11:54 am

    Bardzo podoba mi się to jak kobiety mają fryzury z prawdziwego zdarzenia. I Ty teraz tak masz! Super, idealnie dobrane cięcie i te refleksy podkreślają całokształt. Ja jeśli chodzi o włosy jestem bardzo zachowawcza i kurczowo trzymam się długości do ramion i w zasadzie są to włosy bez konkretnej fryzury. Ilekroć idę podciąć końce włosów planuję, że tym razem zrobię coś konkretnego co doda pazura i sprawi, że będę miała prawdziwy fryz. Każdorazowo wymiękam i kończy się tradycyjnym wariantem. Ale miesiąc temu znalazłam sobie inne rozwiązanie na dodanie klasy i rasy :-) Miałam badania wzoru w ramach medycyny pracy i zaordynowano mi okulary. Zainwestowałam w szykowne ale i zwracające uwagę oprawki typu „jestem sexi sekretarka-bierz mnie tu i teraz” i w połączeniu z klasycznymi strojami i tą nijaką fryzura osiągnęłam wewnętrzne poczucie „posiadania pazura” :-))) Jakkolwiek to brzmi!

    • Reply
      Gburrek
      Listopad 18 at 12:12 pm

      O tak, okulary jak najbardziej – mi się też podobają, uważam, że dobrze dobrane dodają trochę pieprzu i powiem ci, że ja również powinnam je nosić tyle, że ciągle odkładam ich kupno na później ;-) jak milion innych rzeczy. Ale miło słyszeć, że nowa fryzura zrobiła swoje – dziękuję :*

  • Reply
    Ania
    Listopad 17 at 2:06 pm

    Wow! Wow! Wow! Wyglądasz rewelacyjnie! Naprawdę! Nie znamy się osobiście a więc żadnego interesu nie mam aby kadzić. Mijając tak wyglądającą babeczkę na ulicy pomyślałabym tak: 1) sexi, 2) pewna siebie, 3) zazdroszczę jej długiej smukłej szyi. No klasa rasa krótko podsumowując. Gratuluję bo jest super!

    • Reply
      Gburrek
      Listopad 17 at 3:22 pm

      O rany, ale miło, dziękuję, dziękuję, dziękuję. Powiem Ci, że sama też czuję się pewniej w takich włosach chociaż wiadomo, raz ułożą mi się lepiej, raz gorzej (zwłaszcza jak zdejmę czapkę ;-)). Buziaki!

    Leave a Reply