Życiowe

Dorosłość. Co jest w niej najlepsze i najgorsze zarazem?

wybory decyzje

Kiedy jesteśmy dziećmi, marzymy o dorosłości. Bo będziemy mogli jeździć samochodem, chodzić późno spać, jeść to, co sami wybierzemy. Upraszczając, chcemy być dorośli bo dorośli mogą robić to, co chcą. No to żeśmy się przejechali. Gratulacja.

Hello from the other side. Dorosłość

O, dorosłości, witaj w pełnej krasie! Mam trzydzieści dwa lata, a czasami chciałabym schować się przed tobą i przytulić do mamy. Oh wait, sama jestem mamą i to ja tulę, caluję, usypiam i budzę do przedszkola.

Najlepsze i najgorsze zarazem jest w tobie dokładnie to, o czym kiedyś marzyłam.  Możliwość robienia tego, co się chce. Bo decydowanie jest proste kiedy za pierwszą wypłatę idziesz na zakupy, ale trudne kiedy stajesz przed podpisaniem umowy kredytowej, decydujesz się odejść z pracy, albo wybierasz człowieka, z którym założysz rodzinę.

Co jeśli się pomylę ?

Jestem dorosła i cokolwiek pójdzie nie tak, nie powiem, że to wina okoliczności, pecha, kogoś, kto źle mi doradzić.  Sama tak wybrałam, a wybór to przywilej, ale i obciążenie, prawo i obowiązek. Dlatego bywa, że chowamy się  przed nim nawet, kiedy nie jesteśmy szczęśliwi.

I tu są dla nas dwie wiadomości. Jedna dobra, druga zła.

Najpierw zła: Musisz odważyć się decydować o sobie, albo spie%^&sz sobie życie.

Dobra: Twoje marzenie z dzieciństwa właśnie się spełnia.

You Might Also Like

  • Myślę, że jedną z najlepszych rzeczy, jakie rodzić może zrobić dla swojego dziecka, jest nauczyć go podejmować samodzielne decyzje. Moja mama zawsze podejmowała decyzje za mnie i zauważyłam, że wchodząc w dorosłość miałam ogromny problem z tym, żeby nawet w banalnych sytuacjach zadecydować o sobie.

    • Też mam z tym problem, ale zauważanie tego to już mały krok naprzód ;-)

  • Dobrze powiedziane. :) Niestety ludzie uwielbiają zrzucać odpowiedzialność na magiczną trzecią siłę – samo się zepsuło, nie wyszło, nie udało się. Nawet, jeśli poczucie odpowiedzialności jest czasem przytłaczające, całkiem ją lubię. :)

    • Mnie ostatnio to poczucie przytlacza bo do tej pory, przyznaje, wiele rzeczy w moim zyciu „jakos sie dzialo i udawalo”. Az przestalo sie udawac. Takie przebudzenie to nie jest najbardziej komfortowa opcja, ale lepiej pozno niz pozniej ;-)

      • W takim razie trzymam kciuki, żeby się jak najszybciej odmieniło. :)