Życiowe

Muzyka filmowa. Siedem ulubionych utworów

Pozostając w tematyce filmów (poprzedni wpis „Filmowa wishlistdotyczył produkcji z 2016 roku, które chcę nadrobić), czy podobnie do mnie uważacie, że soundtrack jest ich niezwykle istotnym elementem składowym? W tym tekście podaję moich siedem wybranych, muzycznych wisienek na fabularnym torcie.

1. Scent of a woman

Tango

Jestem przekonana, że każda kobieta chociaż raz w życiu chciałabym zatańczyć takie tango. Z takim mężczyzną. Taniec pewnego siebie Franka z nieśmiałą Donną to scena, do której często wracam.

No mistakes in the tango, darling, not like life.

2. Donnie Darko

Under the Milky Way

Donnie Darko, film rewelacyjny w swojej dziwaczności. Płyty z piosenkami do tego filmu słuchałam po seansie w kółko przez dobrych kilka tygodni. Oprócz „Under The Milky Way” zespołu Church, usłyszymy tu również „Kiling Moon”, Tears For Fears – „Head Over Heels” czy Joy Division – „Love will tear us apart”.

3. 50/50

Pearl Jam – Yellow Ledbetter

Chyba dokładnie tak wyobrażam sobie piosenkę zamykającą film. Poza nią, w 50/50 odnajdziemy „Crying” Roya Orbisona. Nie śmiałabym prosić o więcej.

4. Il Postino

Luis Bacalov

„Listonosz” przenosi na Sycylię, do miasteczka, w którym ludzie są życzliwi, natura czysta, przyjaźnie szczerze, a miłość od pierwszego wejrzenia i na zawsze. Film jak i muzyka – tylko dla wrażliwców.

5. Cinema Paradiso

Cinema Paradiso – Ennio Morricone

Muzyka do tego filmu przypomina ścieżkę dźwiękową do „Maleny”. Oba filmy są godne polecenia (chociaż do „Cinema Paradiso” mało co się umywa). Oba utwory skomponował Ennio Morricone.

6. Into the wild

Eddie Veder

Fabuła i muzyka dopasowane do siebie idealnie. Tak, to będzie dziesiąty raz jak polecam ten film.

Society, you’re a crazy breed
I hope you’re not lonely without me

7. Garden State

Remy Zero – Fair

Mam dwadzieścia lat, studiuję w Łodzi, w dzień chodzę na zajęcia, po zajęciach spotykamy się, jeździmy po mieście, w samochodzie słuchamy płyty z muzyką z „Powrotu do Garden State”. Dziesięć lat później wciąż słucham.

W dużej mierze moja lista wygląda tak, a nie inaczej ponieważ wymienione utwory łączą  się z filmem, który mnie poruszył, sceną, która zrobiła na mnie wrażenie, albo z osobistym wspomnieniem. Dlaczego? Bo muzyka to emocje, chwile zamknięte w dźwiękach i gra skojarzeń.

Jak wygląda wasza lista i dlaczego jest na niej Amelie? ;-)

You Might Also Like