Podobno tych prezentów mężczyzna nie powinien dawać kobiecie, I co z tego?

Każdy lubi dostawać prezenty. Fajne prezenty. Nie takie, na widok których mina rzednie, a my całym swym jestestwem staramy się zapanować nad rozczarowaniem i pokazać, że jest super i od zawsze marzyliśmy o tej pięknej bluzeczce z nadrukiem w kaczuszki. To nic, że jest za ciasna i to nie szkodzi, że my mamy fobię i boimy się ptaków.

Prezenty z kategorii nie wypada

Są upominki, których nie wypada dawać bo tak mówią przesądy:

– Buty. Bo w nich odejdzie
– Zegarek. Bo wasz czas się skończy
– Za to pasek dla niego i apaszka dla niej przywiążą obdarowanego do ciebie na zawsze (co z czasem może okazać się przekleństwem. Be careful what you wish for, jak to mówią)

Są również takie prezenty, które złośliwa koleżanka skwituje jako podarunek z drugim dnem.Takie, którymi twój facet na pewno chce dać ci do zrozumienia, że najwyższy czas się ogarnąć bo stylem nie powalasz. Ich się kobiecie nie daje bo, już wiesz co chcę napisać, nie wypada.

Tylko właściwie, kto tak zdecydował? Nie ma kiepskich prezentów, są prezenty nietrafione. Wierzę, że z tych z poniższej listy ucieszy się (a nie weźmie za wredną, męską insynuację) każda kobieta, która lubi o siebie zadbać i nie ma kompleksów. You’re sexy and you know it.

Personal shopper

Osobisty stylista. Można go wynająć na cały dzień lub na godziny. Opłacić cały pakiet usług (wśród których znaleźć może się analiza kolorystyczna, przegląd szafy, wspólne zakupy, a nawet wizyta u makijażysty i fryzjera), albo wybrać usługę okrojoną i skorzystać, na przykład, tylko z pomocy przy okiełznięciu garderoby (ceny tej usługi wahają się od 300 do, ekhem po moim trupie, 600 zł). Nigdy nie ukrywałam, że marzy mi się moja prywatna Maja Sablewksa, która zdjęłaby ze mnie brzemię, jakim jest dobór ubrań i dodatków. Czy obraziłabym się gdyby mój partner zafundował mi dzień metamorfozy? Czy wzięłabym to za znak, że kiepsko wyglądam? No way! Byłabym super zadowolona. I będę bo to mój urodzinowy, najlepszy na świecie, prezent. Jeśli potrafisz mi kogoś polecić (w Warszawie), zostaw proszę komentarz.

Wizyta u fryzjera

Dajcie mi bon na wizytę u fryzjera, a ja już będę wiedziała co z nim zrobić. Bez obaw, nie wezmę tego do siebie, że mam zły kolor i grzywkę od garnka ciętą. Może nawet mam nie tylko bad hair day, ale i bad hair month, ba, bad hair year. Nie obrażę się, bo cokolwiek za tym prezentem stoi, zapach fryzjerskich kosmetyków w salonie i masaż głowy, ale przede wszystkim cenna rada profesjonalisty są tego warte. A tymczasem, włosy obcinam sama. Nie zawsze kończy się to dobrze. Pisałam o tym w tekście.

Wizyta u kosmetyczki

Karnet na wizytę u kosmetyczki, albo manicurzystki to świetny prezent dla kobiety, ale, mężczyzno, uwaga, o ile gabinet tego nie wymaga, nie wchodź w szczegóły precyzując nazwę zamawianej usługi. Karnet o tytule zgolenie wąsika, albo terapia na suche pięty to ruch, który może kosztować cię ciche dni Za to całkiem normalnie potraktowałabym wykupienie wizyty na zabiegi ujędrniające, a nawet masaże antycellulitowe. W końcu kto dziś nie ma cellulitu, pf.

Babski poradnik

Pamiętam jak swojego czasu książka Trinnie & Susannah, Księga kobiecych sylwetek krążyła po całym, w dziewięćdziesięciu procentach damskim, ołpenspejsie i nie mam wątpliwości, że taki typowo babski poradnik poruszający temat stylu jest lekturą, do której każda z nas chętnie zajrzy. Musiałabym mieć silnie zaawansowanego PMSa, żeby taki prezent wziąć za ujmę na mojej modowej czci i honorze (ciężko ujmować z czegoś, czego nie ma). Aktualnie poluję na Elementarz stylu Kasi Tusk, który posiada w swojej bibliotece moja siostra (Magda, miałaś mi pożyczyć!) i który, oby, uczyni moje życie modowe easier. Łatwo nie będzie.

Patelnia

Na koniec, najbardziej wyrazisty dowód na to, że zasada tego prezentu podarować nie wypada naprawdę w moim słowniku nie istnieje. Patelnia.  Mówię serio, kocham naleśniki i nie widziałabym nic złego w otrzymaniu wypasionej naleśnikowej patelni nawet na Walentynki. Tylko musiałaby być w serduszka.

Każdy, zwłaszcza mocno osobisty prezent, może okazać się ryzykowny jeżeli nie znacie się dobrze lub, jeżeli obdarowana osoba ma kompleksy. Wtedy wszystko można wziąć za przykrą sugestię. Nie komplikuj. Zaryzykuj i zaufaj w ludzki odruch twojego mężczyzny (wiem jakie to trudne). Nigdy nie wiesz kiedy będzie kolejna okazja 😉